Zaloguj

Publicystyka

Jesteś tutaj:Gorehound>Filmy>Publicystyka>Sam Raimi i Bruce Campbell - wywiad dla DreadCentral po polsku

Sam Raimi i Bruce Campbell - wywiad dla DreadCentral po polsku

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Przedstawiamy tłumaczenie wywiadu, który twórcy udzielili przy okazji premiery serialu Ash vs. Evil Dead.

Dread Central: Więc, Sam, czy sypiasz też w garniturze?

Sam Raimi: Nie, skąd!

Bruce Campbell: To uczciwe pytanie. Zaczęło się na planie Evil Dead 2, pojawił się krawat: jeansy, biała koszulka i krawat. Wtedy nagle, nie wiadomo skąd całą stylówka Hitchcocka…

SR: W miarę jak rósł budżet!

BC: O nie, jest pewna różnica. Garnitury Sama zawsze były pomięte i przestarzałe, a wtedy kiedy zabrał się za robienie naprawdę dużych filmów, były po prostu droższe, ale nadal pomięte i przestarzałe.

SR: Ale z klasą.

DC: Jak wam się podobał New York Comic Con i Bruce, czy planujesz pojawić się w filmie Szczury z Supermarketu 2?

BC: Tak, jak tylko dowiem się co mam zagrać! Już mniej więcej mnie tam wcisnął (Kevin Smith). No i co mogę poradzić? Powiedzieć Kevinowi Smithowi, że ma się walić? Mam nadzieję, że będę mógł zagrać jakiegoś ochroniarza z centrum… on też nie może się wycofać, zabiliby go. Moi fani kontra jego fani? Myślę, że moi by sobie z nimi poradzili.

SR: Jego fani to mądrzy goście nie? Nerdy i kujony. Kim są twoi fani?

BC: Dzikusami. Spragnionymi krwi dzikusami.

DC: Jesteście podekscytowani tym, że “Ash vs. Evil Dead“ debiutuje w Halloween?

BC: Mamy daty emisji, mamy sieć i mamy czas. Nie muszę już wokół tego wszystkiego tańczyć z fanami. Proszę! Skombinujcie sobie Starz i oglądajcie.

DC: Widywałem cię wcześniej na konwentach i jesteś o to często pytany.

BC: Muszę teraz wymyslić jakąś ściemę.

SR: Wyczuwam to za każdym razem kiedy Bruce mówi, że jeśli chcecie oglądać ten serial, macie sobie skombinować Starz, a jeśli nie skombinujecie i nie będziecie na ich kanale oglądać, to ukręcą serialowi kark. I mówiąc to chce wam powiedzieć, żebyście się od niego odczepili.

BC: Teraz to sprawa między wami wszystkimi a Starz. Nie jestem już pośrednikiem. Teraz sami to wypracujcie.

DC: Oczywistym jest, że krążyliście wokół tego tematu od długiego czasu, ale nie było fundamentów, długiej fabuły, uniwersum itp. Czy wymyślenie formuły, która sprawdzi się tutaj jako serial telewizyjny było trudne?

BC: Sam musiał przenieść niektóre pomysły ze skryptu Evil Dead 4 do pilota a później przedstawić nowe postacie. Więc materiału było sporo, ale sporo z niego było do wyrzucenia, bo teraz musisz to upchnąć w serię TV. Kto będzie partnerem Asha? Jak go spotykamy? Czy nadal ma tą gównianą pracę? Gdzie jest haczyk? Muszę powiedzieć… nie bedziemy sami się chwalić, ale pilot naprawdę dał radę, jak na pół godzinne wprowadzenie.  To mało czasu, żeby pokazać główne postacie, osadzić Asha w jego obecnym, pożałowania godnym życiu. Poznajemy cała resztę i wprowadzamy wszystko w ruch. Ton pilota, towarzysząca mu rzeźnia, myślę że wystartowaliśmy dobrze. Cieszymy się, że tytuł powrócił w chwale na jaką zasługuje. Nie udałoby się to, gdyby nie Sam, to pewne. To zasługa Starz oraz Sama. Ja? Mogliby wziąć jakiegoś innego gościa, pofarbować mu włosy i nim pomiatać.

SR: Nie wydaje mi się.

BC: Fani dostali coś co chcieli I cieszy nas to, ze im się podoba. Ale teraz musimy to zadowolenie utrzymać. Mamy rybkę na haczyku, ale musimy nadal się napracować, żeby się nie zerwała.

DC: Czy wcześniej też był pomysł, że stworzysz drużynę z innymi bohaterami, czy powstał na potrzeby TV? Ash zawsze był samotnikiem.

BC: Coś musieliśmy zrobić, Ash nie może siedzieć w chatce w lesie przez dziesięć odcinków i mamrotać sam do siebie.

SR: Gdy ja i Ivan (Raimi) pracowaliśmy nad przerobieniem tego pod TV, Bruce powiedział "Musicie uwzględnić, że w telewizji potrzebne będą inne postacie, żeby odbijać ode mnie. Będę robił na pełen etat nawet jeśli zajmę połowę czasu antenowego." Poza tym musisz dać zajęcie drugiej ekipie produkcyjnej, potrzebują inne postacie i ich historie do nakręcenia. To byłoby niemożliwe, gdybyśmy mieli tylko jednego kolesia przez cały czas. Takie są właśnie filmy Evil Dead. Myślę, że dlatego ludzie je tak lubią… bo uwielbiają Bruce’a, a on jest cały czas na ekranie. Prawie nigdy z niego nie znika, mogą być krótkie kardy ze złym Brucem, ale to nadal on. To jest z kolei świetne w seriach TV – postacie i ich poznawanie.  I dla tych, którzy uwielbiają filmy Evil Dead, najlepsze bedzie tutaj dopełnianie portretu Asha.

BC: A pomyśl ile demonów będziemy mogli im wcisnąć! Przez trzy, cztery, pięć sezonów? To dziesiątki demonów, nowe demony, figurki akcji!

DC: Czy czułeś presję, żeby kontynuować serię? Jeśli tak, to czy odczuwasz, że teraz ona zmalała?

BC: Oh, zawsze czujesz presję tego typu. W grupie pawianów największa presję zawsze odczuwają najważniejsze i najmłodsze. Te drugorzędne nie odczuwają presji I to byłem ja w serialu Burn Notice. Każdy ma jakieś swoje wyzwania. Każdy film składający się z czegoś więcej niż dwóch ludzi gadających ze sobą w pokoju… nasz wydział plastyczny jest niesamowicie zajęty, nasi operatorzy, cała ekipa zdjęciowa. Ci goście wyrabiają całe godziny.

DC: Jak sprawa wygląda z innymi reżyserami, czy potrafili wcielać w życie wizję Sama?

BC: Myślę, że z każdym show, masz reżyserów, którzy się zjawiają, bang, i wiesz, że musisz ich mieć znowu. I nigdy się o tym nie dowiesz dopóki z nimi nie popracujesz. Zatrudniasz ich na bazie tego co stworzyli do tej pory, Starz miało swoich ulubionych, my swoich. Byli goście, których ściągnęliśmy z Nowej Zelandii więc to całkiem barwny miks. Miejmy nadzieję, że po tych dziesięciu epizodach bedziemy mieli ekipę reżyserów działających w rotacji. Stworzy się system w którym będzie można się połapać. Nie będzie Sama na stołku, ale on nadał ton i ruszył to z miejsca, teraz trzeba to utrzymać w ruchu.

DC: Sam, jakie podejmowałeś decyzje, tworząc nowych bohaterów i ich historie? Oczywiście obecnie nie wiadomo wiele o postaci Lucy (Lawless) mimo, że będzie ona stanowić część kanonu.

SR: Było wiele źródeł. Jestem nowy w tworzeniu pod TV… Ivan, mój brat i ja stworzyliśmy niektóre postacie, a inni scenarzyści pomogli, dołożyli swoją cegiełkę do postaci Lucy. Ekipa powiedziała, "W serial będzie potrzebna taka postać, Ruby, więc Sam, czy możesz zrobić jej wprowadzenie?" Więc tak, to był element dodany, nie uwzględniony w pierwotnym założeniu. Nie było mi to specjalnie na rekę, bo moim ulubionym zajęciem jesli chodzi o Evil Dead jest praca z Brucem, pisanie dla jego postaci i podążanie za jej historią. Więc kiedy Bruce mi o tym powiedział, nie byłem zbyt szczęśliwy. Moja ulubiona część w Evil Dead to on.

BC: A ja musiałem pracować z reżyserami którzy nie są Samem! To wszystko to wielki kompromis. TV jest pod tym względem dziwnym tworem, ale czuliśmy, że to jest miejsce w którym seria powinna się znaleźć, nie jako kolejny film. Myśle, że w serialu bedzie więcej życia, więcej materiału dla fanów, więcej godzin, więcej wszystkiego. Gdyby to był film na nic takiego nie byłoby szansy. Mieliśmy szczęście, zrobiliśmy filmy, jak będziemy mieli szczęście zrobimy kolejne za pięć lat.

SR: Dziesięć lat.

BC: Racja! Tak to zakręcimy. Jeden na dekadę. Ale pomyśl ile przez ten czas moglibyśmy mieć materiału?

 

Oryginał możecie przeczytać TUTAJ.

Polecamy

Zaloguj lub Załóż konto