Zaloguj

Publicystyka

Jesteś tutaj:Gorehound>Muzyka>Publicystyka>Wywiad ze Słoniem

Wywiad ze Słoniem

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

JESTEM JEDYNYM Z PIERWSZYCH, POLSKICH JUGGALOS, ŻYŁEM TYM GÓWNEM W CZASACH, JAK CHYLIŃSKA GOLIŁA SWÓJ PIERWSZY ZAROST 

RYCHU:  "Jestem jednym z pierwszych polskich Juggalos,  żyłem tym gównem w czasach, jak Chylińska goliła swój pierwszy zarost"... -  No właśnie, nawiązując do wersu z utworu Headbanger chciałem spytać od kiedy dokładnie nazywasz siebie mianem Juggalo? Jakaś konkretna data, rok, może jakieś wydarzenie, od którego to się zaczęło?

Słoń: Moim pierwszym kontaktem z ICP był teledysk "Chicken Huntin" który poleciał w biały dzień w programie MUZYCZNE NOWOŚCI DWÓJKI na TVP2, pamiętam że siedziałem przed telewizorem jak zahipnotyzowany, to był rok chyba 1995, miałem wtedy 12-13 lat. Nigdy wcześniej i prawdopodobnie nigdy później nie doznałem podobnego "szoku kulturowego". Zapamiętałem ich nazwę i niedługo później zobaczyłem okładkę "RIDDLE BOX" na kasecie, na rynku jeżyckim w Poznaniu i ją po prostu kupiłem, bez pierdolenia - miłość od pierwszego odsłuchu. Do dzisiaj jak leci Intro do płyty mam tak pozytywne skojarzenia i wspomnienia że nawet za kolejne 20 lat będę czuć dokładnie to samo.

Dokładnej daty poznania i zrozumienia słowa "JUGGALO" nie pamiętam, natomiast było to moim zdaniem w okolicach wydania "Great Milenko", które kupiłem na płycie w sklepie muzycznym przy kinie Rialto również na Jeżycach. Niedługo później mój znajomek miał jako pierwszy internet - tak więc pierwszą stroną internetową jaką odwiedziłem w moim życiu było www.insaneclownposse.com (wbrew pozorom nie były to pornusy hehe). Wtedy mniej więcej zrozumiałem o co chodzi w 100%, bo wcześniej wiedziałem tylko o Six Jokers Cards i to że ludzie na klipie mieli pomalowane pyski na clownów ale o całym "ruchu" juggalos nie byłem do końca świadomy, nie było internetów, nie miałem kablówki ani satelity więc to co do mnie dochodziło było naprawdę znikome.

RYCHU: Zakładam, że zdecydowana większość Twoich fanów nie ma pojęcia o Twoim przynależeniu do Juggalo Familii lub nawet, że coś takiego w ogóle istnieje. Czy zdarza się, że na Twoje koncerty przychodzą ludzie ubrani w ciuchy ICP lub z pomalowanymi twarzami na wzór klaunów z Detroit? Pytają o to? Interesują się tym? Jeśli tak, to czy często się to zdarza?

Słoń: Tak, jest trochę takich osób, przykładowo kilku Juggalos przychodzi regularnie na koncerty w Warszawie, Katowicach, Trójmieście, Krakowie, Kielcach czy Poznaniu, kiedyś podpisałem komuś płytę "RIDDLE BOX" albo t-shirt TWIZTID. Również Juggalettes się pojawiają na koncertach, pamiętam że we Wrocławiu i Gdańsku się pojawiła płeć piękna. Zawsze mnie to bardzo cieszy, jakiś czas temu w moim rodzinnym mieście usłyszałem na ulicy "WHOOP WHOOP", jaram się tym!

RYCHU: Domyślam się, że swoją przygodę z pozostałymi Juggalos w Polsce zacząłeś na forum Psychopathic.pl, później forum deadclown.org a na końcu wickedshit.pl - Czy było coś jeszcze oprócz tego, gdzie Juggalos mogli się ze sobą komunikować czy były to tylko te trzy witryny internetowe?

Słoń: Hmmm wiesz co pamiętam że był przykładowo taki typek WICKET miał chyba ksywę, gdzieś z południa Polski (może Przemyśl?) miałem z nim kontakt na GG przez kilka lat, poznaliśmy się na jakimś CZACIE (btw czaty jeszcze istnieją?), tak samo poznałem jednego kuglarza znad morza, nie pamiętam jego imienia ale on pracował w jakiejś herbaciarni chyba hehe albo w knajpie. To było kupę lat temu już dokładnych szczegółów nie przytoczę ale było kilka osób rozsianych po całym kraju, tak więc zanim nastały czasu forumka były CZATY i wymienianie się EMAILAMI heh. Był jeszcze gość na allegro który miał ksywę JuggaLotus pamiętam że z nim też trochę pisałem wtedy.

RYCHU: Ciężko było na samym początku znaleźć jakieś wzmianki o kulturze Juggalo w Polsce lub jakiś kontakt do innych zainteresowanych tematem? Jak przebiegały relacje między Wami?

Słoń: Pierwszym kontaktem z polskimi juggalosami była stronka jakiś dwóch typków (nie pamiętam skąd byli ale nie wiem dlaczego kojarzę MAZURY?) którzy byli Juggalosami i poszli człowieku DO SWOJEGO LICEUM W FACEPAINT'CIE i robili sobie foty hehe, pamiętam że się do nich odezwałem ale chyba nie mieliśmy kontaktu.
W ogóle przypomniała mi się sytuacja, że w okolicy Ogrodów i Grunwaldu w Poznaniu ktoś chodził i odmalowywał na murach od szablonu postać GREAT MILENKO! Do dzisiaj nie wiem kto to był ale pamietam że się tym MEGA jarałem!
A relacje jak relacje, na forumie trafiało się sporo mega spoko osób z którymi mam do dzisiaj kontakt i oczywiście kilku przygłupów którzy mnie wkurwiali heheh.

RYCHU: Czy dużo osób interesowało się tym w tamtych czasach? Masz z kimś kontakt z pierwszego forum do dnia dzisiejszego?

Słoń: Jeśli w Polsce było około 36mln osób a na forum juggalos było jakieś 35 z czego 15 aktywnych to odpowiedz jest prosta - to było raczej niszowe gówno heheheh.
Człowieku mam kontakt z kilkoma osobami, jesteśmy kumplami i dzwonimy do siebie raz na jakiś czas przykładowo Mures, Sivolesko, Froot, Scalpel czy Nobody, bardzo mnie również cieszy odnowienie kontaktu z DeadClown'em, który jest odpowiedzialny między innymi za fotki do płyty "BDF", jest również Davee który jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich tatuatorów. Tak, mam kilku Juggalo Homies hehe!

RYCHU:  Czym dla Ciebie jest kultura Juggalo, przynależność do Juggalo Familli?

Słoń: Od samego początku była to tak głęboka i mocno zakorzeniona we mnie "zajawka" że mógłbym nie jeść tylko po to żeby jechać na koncert albo kupić płytę. Swoją drogą miałem razem z Sivym i Muresem lecieć do stanów na Gathering ale moje życie prywatne mi na to nie pozwoliło dlatego niestety odpadłem z tego planu.
Przynależność oznacza dla mnie to że jak już wcześniej wspominałem idąc ulicą słyszę "WHOOP WHOOP" to mnie to bardzo cieszy, tak samo jak widzę kogoś z logówką Hatchet Mana na ulicy (tak się swoją drogą z Frootem poznaliśmy heheh). Moim pierwszym tatuażem był Riddle Box, później doszedł Dark Lotus. TO jest częścią mojego życia, mimo że z racji obowiązków które mam nie dysponuję taką ilością czasu żeby we wszystkim brać udział to nadal mnie to kręci i nadal mam ciarki słuchając niektórych tracków (nowych i starych).
Wyrosłem już z idealizowania czegokolwiek natomiast mogę śmiało stwierdzić że w jest coś w kuglarstwie co powoduje że czujesz się przynależny do pewnej grupy społecznej i nie ukrywam że tak samo jak wtedy tak i teraz jest coś we mnie takiego co mnie ciągnie do tej kultury.

417510_481552151863857_491372792_n

(Na zdjęciu Mures oraz Sivolesko na Gathering'u of the Juggalos w 2012 roku)

RYCHU: Nie uważasz, że dzisiaj coraz więcej o tym słychać w Polsce? Juggalo przybywa, sporo ludzi pewnie dzięki Twojej osobie, ale czy jest to dobre, czy raczej nie bardzo? Mam na myśli to, że ktoś może zawzięcie uważać się za fana Psychopathic, lecz jak przyjdzie co do czego to nie wie kto wchodzi w skład Dark Lotus a takich osób jest niestety sporo. Co o tym sądzisz?

Słoń: Kiedyś pewnie byłbym bardziej nastawiony na to negatywnie z racji tego że "wypierdalać nie jesteście prawdziwi" hehe dzisiaj mi to bardziej wisi. Każdy był kiedyś dzieciakiem który zbyt dużo nie ogarnia ale własnie dlatego są ci bardziej doświadczeni żeby "pomóc" w zdobywaniu wiedzy/muzyki/informacji. Jeśli ktoś się okaże idiotą to i tak się nim okaże niezależnie od tego czy będzie miał ich wszystkie płyty na półce czy żadnej, dlatego też nie oceniam kogoś dlatego że nie wymieni wszystkich Jokerów w prawidłowej kolejności, skoro wiesz lepiej od niego to mu w tym pomóż a nie oceniaj. Jak idziesz pierwszy raz na siłownie to nie jesteś do chuja Hulk Hogan tylko uczysz się podstaw.

RYCHU: Na Twoim ostatnim, solowym albumie udało Ci się nawiązać współpracę z reprezentantem Majik Ninja Entertainment - Martwym Ziomkiem Blaze'em. Jak mniemam jest to człowiek, od którego m.in załapałeś bakcyl na horrorcore, tak więc jakie to uczucie, kiedy dogrywa Ci się raper, którego słuchasz od wielu lat oraz, którego płyty trzymasz na swoich półkach? Myślę, można to porównać do kolaba Peji z grupą Onyx, gdzie była podobna sytuacja. Jeśli chodzi o muzykę horrorcore'u w Polsce to takie kolabo to coś wyjątkowego dla obeznanych w temacie. Póki co jedynymi Polakami, którym udało się nawiązać podobną współpracę to Dead Creeps Orchestra, którym dograł się Madrox.

 

Słoń: Uczucie mega zajebiste, cieszyłem się jak dzieciak i szczerze człowieku nie mogłem spać hehehe.

RYCHU: Czy to prawda, że początkowo chciałeś zaprosić Twiztid? Możesz to zdradzić? ;)

Słoń: Nic nie zdradzę i chuj!

RYCHU: Jak ogólnie przebiegła Wasza współpraca? Blaze bez większych problemów dograł swoją zwrotkę? Była to zwrotka nagrana specjalnie na Twoją płytę, czy była wzięta z tzw. "banku zwrotek"? W wywiadzie, którego udzielał dla Faygoluvers Heaven można było dostrzec zdanie, że robi track z Polakiem i było to długo przed premierą Twojej płyty, tak więc kto śledzi mógł się domyślać. :D

Słoń: Współpraca mega sprawnie przebiegła i w 100% profesjonalnie! Dostałem od niego ślady do kawałka w ciągu chyba 48h godzin od potwierdzenia wszystkiego między nami. Nie to nie była zwrotka z "banku zwrotek" co zresztą słychać że zrobił follow up do mojego początku zwrotki co mnie ucieszyło jeszcze bardziej. O wywiadzie chyba Nobody mi przewinął hehe, tak czy owak jestem mega zajarany że doszło to do skutku!

RYCHU: Czy na przyszłość planujesz podobne kolaboracje? Być może jescze coś poważniejszego, niekoniecznie związanego z Psychoptahic Records czy też Majick Ninja?

Słoń: NIC A NIC WAM CHUJE NIE POWIEM! Ale tak heheh coś tam mam w planach.

RYCHU: Twoje TOP 5 jeśli chodzi o płyty w stylistyce horrorcore ever?

Słoń: Hmmmm bardzo trudno będzie mi określić 5'tkę. Ale bankowo znajdą się tam:

-  ICP - RIDDLE BOX oraz HELL'S PIT
- DARK LOTUS - TALES FROM... oraz THE OPAQUE BROTHERHOOD
- ESHAM - Closed Casket, DEAD FLOWERZ, kkkil the fetus
- FLATLINERZ - USA
- HOUSE OF KRAZEES - chyba wszystko co nagrali
- TWIZTID - to samo co wyżej
- NECRO - DEATH RAP, I NEED DRUGS, GORY DAYS, 3 części RARE DEMOS
- CAGE - MOVIES FOR THE BLIND
- MR HYDE - BARN OF NAKED DEATH
- GORETEX - SUPERCOVEN, ART OF DYING
- ILL BILL - EARLY YEARS
- BROTHA LYNCH
- GRAVEDIGGAZ - 6 FEET DEEP
- LORD INFAMOUS, stary KOOPSTA KNICCA, THREE 6 MAFIA,
- KING GORDY - większość tego co nagrał
- NATAS - Doubelievengod
- INSANE POETRY
- Q-STRANGE

ja pierdole muszę przestać, bo siedzę na YT od 30min i się wkręcam....OGÓLNIE JEST TEGO CAŁA MASA nie wiem czy 5'tka jest do wykonania hehe

RYCHU: Jak to się stało, że sam zacząłeś tworzyć muzykę w takiej stylistyce? Czy śledzenie sceny zza oceanu miało na to duży wpływ? W Twoich tekstach z pierwszych produkcji często słychać wymieniane ksywy raperów z USA, którzy robią właśnie horrorocore, niektóre tracki są nagrywane na ich bitach czy też słychać inspiracje czerpiące od nich.

Słoń: Wyszło to całkowicie naturalnie, po prostu od dzieciaka lubiłem horrory, rap, metal i wszelkiego rodzaju "mroczne" rzeczy typu komiksy czy literatura. Rap jest dla mnie formą przekazu natomiast zajawkę muzyczną miałem od kiedy tylko pamiętam, zawsze chciałem coś "tworzyć", wyszło to całkowicie naturalnie

RYCHU: A propos, dawniej często byłeś porównywany na Twoją niekorzyść z Necro, powstawały nawet filmiki ukazujące podobieństwa a raczej celowe kopiowanie jego tekstów czy też stylu (dla mnie osobiście bezpodstawne).Tak jak wspominałem wcześniej, spora część fanów może nawet nie znać ojca death rapu, tak więc nie uważasz, że gdybyś w intrze do "Chorych Melodii" nie nawinął wersu - "Synu, nigdy nie chciałem być polskim Necro" tego, całego zamieszania z jego osobą nigdy by nie było? Jak w ogóle odbierałeś tą krytykę? Brałeś to bardzo do siebie?

 

Słoń: Hehehe nie wiedziałem że powstawały nawet filmiki na youtube. Wkurwiało mnie to ze względu na to że NECRO był dla mnie inspiracją ale tak naprawdę JEDNĄ Z PIĘĆDZIESIĘCIU. Gdybym w moim pierwszym klipie "Mistrz Tu Jest" nie wystąpił w jego t-shircie nikt by na to nie wpadł. Dlaczego nie byłem "zrzyną" z Q-Strange? - bo nikt z tych łbów nie wie kim on jest, a Q miał na mnie również duży (o ile nie większy) wpływ na moją twórczość. To samo się tyczy choćby Cyco z Insane Poetry czy chodźby Violent J i Jamie Madrox'a których charyzma/teksty i ogólna twórczość rozperdalają mnie do teraz. Gdybym miał podać JEDNĄ zwrotkę horrorcore'ową która do dzisiaj jest wg. mnie najlepszą w całym nurcie to byłaby to zwrotka właśnie Violent J'a z kawałka "Marsh Lagoon". Reasumując gdzieś mnie to wkurwiało ale w gruncie rzeczy wiem że to nie jest prawda więc koło kija mi to wisi.

RYCHU:  "Chore Melodie" w moim osobistym rankingu w dalszym ciągu są na pierwszym miejscu w Twojej dyskografii ze względu na wickedshit'owy klimat albumu, te bity, ostre, chamskie, wulgarne teksty. Z późniejszymi produkcjami słychać progres techniczny, można rzec, że są lepsze skillsowo, lirycznie również jak zawsze miazga, ale żadna następna płyta nie miała takiego klimatu jak pierwsze solo. Świat idzie do przodu, wiadomo, ale czy masz zamiar kiedyś powrócić do tego stylu? Może doczekamy się jakiejś kontynuacji "Chorych Melodii"? ;)

Słoń: Kawałki typu: BRAIN DEAD FAMILIA, KŁAMCA, 200MLN INSEKTÓW, CZYSTA MIŁOŚĆ, CZERŃ, MITSUKURINA - były dokładnie tym samym co album "Chore Melodie", pisząc je czułem dokładnie to samo. Gdybym Wypierdolił z "Chorych" przykładowo kawałki BERSERK, INKWIZYCJA, HAPPY END i zastąpił je tymi które wymieniłem wcześniej NIKT by się nie zorientował że "to już nie jest to samo"- dla mnie jest dokładnie to samo. Dzięki za wspominkę o "sklillsach", tak staram się żeby szło to do przodu, natomiast klimat jest jak dla mnie dokładnie ten sam. Ludzie po prostu wpadli w "BŁĄD POZNAWCZY" bo "CHORE MELODIE" były PIERWSZYM kontaktem z moją twórczością i wszystko do tego porównują.

RYCHU: Czy możesz zdradzić jakieś plany na najbliższą przyszłość? Śledząc Twój fanpage, itd śmiem stwierdzić, że robicie z Shelką nowe WSRH, coś więcej na ten temat? Może kolejna produkcja wraz z Mikserem?

Słoń: Póki co niestety nie mogę zdradzić tajemnicy że naszym następnym albumem będzie WSRH, tak więc nic nie powiem.

RYCHU: Twój label - Brain Dead Familia, czy jest to promocja polskiego podziemia horrorcore czy po prostu promocja młodszych kolegów? Sprawdzając produkcje, które ukazały się z pod szyldu BDF można stwierdzić, że nie wszystkie są w chorym stylu a nawet dużo im brakuje do tego. Jaki był zamysł labelu?

Słoń: BDF jako label jest jeszcze tak naprawdę na początku swojej działalności - cały czas się rozwijamy, idziemy do przodu. Nie ingeruję w to co chłopaki nagrywają, a nie wszystko będzie stricte horrorcorowe bo każdy ma jakąś swoją wizję artystyczną i tego się trzymam. Ja też nie nagrywam wszystkiego w tym klimacie a jestem założycielem wytwórni tak więc wszystko co się u nas dzieje jest w 100% naturalne.

RYCHU: Zapraszając swoich podopiecznych do siebie musiałeś gdzieś wcześniej ich słyszeć, czy śledzisz zatem polską scenę horrorcore'u? Interesujesz się tym w większym lub mniejszym stopniu czy jest Ci to raczej obojętne? Być może natrafiłeś kiedyś przypadkiem na coś z pod szyldu mojego serwisu Horrorcore.pl, może przypadkiem całkiem nieświadomie mogłem w czymś pomóc? :)

RYCHU: Wiesz co powiem Ci szczerze, że autentycznie NIE MAM CZASU po prostu siedzieć i słuchać muzyki, raczej nazwałbym to PRZESŁUCHIWANIEM różnych rzeczy. Słyszałem zdecydowaną większość horrorcoru w Pl i jest sporo fajnych rzeczy! Wiadomo że sporo osób jest jeszcze na etapie "poznawania siebie" za majkiem i muszą jeszcze popisać i ponagrywać, natomiast jest kilku mega spoko Mc's

RYCHU: W Twojej dyskografii coraz więcej słychać metalowych akcentów, featy z Lucasem czy też Groov'em, metal remixy,etc. Czy w przyszłości chciałbym nagrać materiał cały na metalowych podkładach lub w połączeniu z ekipą grającą muzykę metalową?

 

Słoń: Wiesz co - tak. Był taki pomysł żeby zrobić jakieś epki czy splity, natomiast póki co wiem że nie będę mieć na to czasu. Słucham szarpidrutów, jaram się tym, chodzę na koncerty i kupuję płyty natomiast nie ukrywam że doba jest stanowczo za krótka żeby wszystko ogarnąć.

RYCHU:  W innych wywiadach wspominałeś, że chciałbyś kiedyś stworzyć własny film - jest to bliższy czy raczej bardziej oddalony temat? Jak mniemam byłby to horror? Stawiałbyś na klimat i budowanie napięcia czy raczej wolałbyś ręcę, nogi, mózgi na ścianach? :D

Słoń: Mam pomysł na 3 scenariusze, widzę to mniej więcej oczami wyobraźni natomiast NIE CHCIAŁBYM robić czegoś co będzie niedociągnięte lub chujowo wykonane a za tym idą POTĘŻNE koszta produkcyjne. Być może kiedyś uda mi się to zrealizować i mówiąc szczerze połączenie mózgów na ścianach oraz suspensów mnie interesuje najbardziej hehe

RYCHU: Szybkie strzały:

- ulubione przekleństwo?
Hmmm nie mam jednego ulubionego poza tym przeklinam zdecydowanie za dużo hehe

- ulubiony alkohol?

Obecnie jest to Capitan Morgan - Spiced, ostatnio również mocny props zgarnęła łyżka Jameson

- trzy płyty na bezludną wyspę?
niezmiennie:
ICP - Riddle Box
Ice T - Home Invasion
House Of Pain - Same As It Ever Was

- bez czego nie wychodzisz z domu?

kluczy, portfela, słuchawek

RYCHU: Kilka słów na koniec dla czytelników? ;)

Słoń: ( . )( . ) cycki

RYCHU: Dzięki za rozmowę!

Polecamy

Zaloguj lub Załóż konto