Zaloguj

Publicystyka

Jesteś tutaj:Gorehound>Muzyka>Publicystyka>Twiztid - wywiad dla "Gotham News" po polsku

Twiztid - wywiad dla "Gotham News" po polsku

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Zapraszamy do przeczytania polskiej wersji wywiadu jaki niedawno udzielili Monoxide i Madrox serwisowi Gotham News.

Keven: 2014 będzie dla Twiztid wielkim rokiem, a wy co chwila odkrywacie się na nowo. Czy możecie uszczknąć rąbka tajemnicy i powiedzieć, czego możemy się spodziewać do końca roku od was?

Monoxide: Możecie się spodziewać kolejnych 25 lat muzyki, tego możecie być pewni. Znaleźliśmy sposób na ciągnięcie tego dalej.

Madrox: Cholera, jasne, że tak. Nie planujemy przystanków. Zepsuliśmy hamulce, więc jeśli będziesz próbował wyhamować to nie będziesz miał czym milordzie!

Monoxide: Nasze auta nie mają nawet opcji hamulca.

Keven: Wypuszczacie sporo muzyki w krótkim odstępie czasu, czy jest szansa na nowy album w 2014?

Monoxide: Wypuszczaliśmy EP dopóki nie podpisaliśmy umowy na produkcję aby na dobre odpalić nasz label. Nie ma mowy, żebyśmy wydali LP w tym roku.

Madrox: Patrząc realnie na sprawę, chcemy wydać w pierwszym kwartale następnego roku.

Keven: Musieliście podjąć kilka ciężkich decyzji biznesowych, aby umożliwić marce rozwój. Czy pójście na swoje dało wam wycisk?

Monoxide: Nie. Niemal wcale. Tak szczerze to myśleliśmy, że będzie gorzej niż jest.

Madrox: Byliśmy gotowi na niemal wszystko. Ale jesteśmy wdzięczni, że poszło tak jak poszło. Ludzie przywitali nas z otwartymi ramionami i byli z nas dumni.

Monoxide: Tak właśnie było. To wsparcie sprawiło, że wszystko poszło bez problemów. I nie było przy tym jakiegoś szamba. Nic z tych rzeczy.

Madrox: Ludzie są z nas dumni, my jesteśmy z nas dumni – jesteśmy grupką dumnych matkojebców!

Monoxide: I oni wiedzą, oni wiedzą co potrafimy zrobić by ekscytacja wylewała się drzwiami i oknami.

Keven: Co było dla was największą nagrodą za pójście na swoje?

Monoxide: Możliwość robienia po swojemu.

Madrox: Tak, tylko to.

Monoxide: Z protegowanych urosnąć tak aby mieć własny magazyn, studio a teraz odpalić swój label…

Madrox: Mówiąc językiem nerdów, byliśmy padawanami a teraz jesteśmy Jedi pełną gębą.

Keven: Wielu raperów traci umiejętności z czasem i stają się nieciekawi. Co wy do diabła robicie ze sobą, bo wydaje się, że z każdym albumem jesteście szybsi i lepsi niż na poprzednim?

Monoxide: To kwestia pasji.

Madrox: Tak jest, my tego chcemy i to robimy. Wszystko co robisz, chcesz być w tym jak najlepszy. Chcesz dobrze wykańczać prace, nie chcesz potknięć, niedociągnięć. Cokolwiek robisz, musisz ćwiczyć rzemiosło. Musisz chcieć być najlepszy, bo jak nie, to tam już czeka ktoś inny, kto chce tego równie mocno. Musisz chcieć bardziej niż oni. I my tacy jesteśmy.

Monoxide: My chcemy serwować dania, a nie stać się nimi. Taka pasja nami kieruje.

Keven: Madrox jakiś czas temu postanowił zwrócić uwagę na swoje zdrowie i zrzucił parę kilo. Ja również w tym okresie nad sobą pracowałem i zrzuciłem koło 100 funtów.

Madrox: Gratulacje!

Keven: Dzięki stary, nie chcę zanudzać i mówić, że w pełni mnie inspirowałeś, ale na pewno pomogłeś, bo dorastałem słuchając was i powiedziałem sobie „jeśli ten szalony skurwiel może to i ja mogę, czy nie?” Co popchnęło cię do tego i utrzymało w postanowieniu?

Madrox: To był kwestia zdrowia i…

Monoxide: Spojrzeliśmy w obrośnięte tłuszczem oczy Ameryki!!!

Madrox: (śmiech) Nie, nie, on mówi prawdę. To wiąże się też z poprzednim pytaniem, bo chcę robić to co robię do końca życia i nie tylko rozmowa z lekarzem miała na to wpływ, ale tez fakt, że chciałem po prostu nadążać wychodząc na scenę. Poruszać się, patrzeć na ludzi i mówić, że możemy zrobić o wiele więcej. Chcę trampoliny, robienie kickflipa do diaska. I jeśli możemy być dla kogoś inspiracją do pracy nad samym sobą, to dla nas honor i dziękujemy za to, to super sprawa.

Keven: Co macie zaplanowane na 4:20 show co sprawi, że będzie to wyjątkowe biorąc pod uwagę, że i tak dużo palicie na co dzień?

Monoxide: Pierwszych dwustu ludzi dostanie prostytutkę, którą sami wybiorą. (Madrox się śmieje) 4:20 show jest inne niż reszta i bardziej wyluzowane… bo wszyscy są zjarani. To niesamowite, że kwiat potrafi zjednoczyć ludzi z tak różnych środowisk.

Madrox: To prawda. Wszystkie rodzaje ubiorów, ścieżek życia.

Monoxide: Kocham zielsko człowieku.

Madrox: Naprawde kocha! Ja również.

Keven: Zorganizowaliście kampanię aby dostać się do The Talking Dead (talk show emitowany po każdym odcinku serialu Żywe Trupy przyp.red.) i myślę sobie, że świetnie byście się sprawdzili, bo jesteście naprawdę zabawnymi i rozrywkowymi gośćmi, a także wielkimi fanami Żywych Trupów. Ale czy Marilyn Manson nie zaprzepaścił szans dla takich jak wy kiedy podczas takiego show odpadł i zachowywał się jak skończony dupek?

Monoxide: Hardwick (Chris Hardwick, prowadzący talk show przyp.red.) się nas boi. Wie, że jeśli się tam pojawimy, on straci pracę. Więc rozumiem czemu nas tam nie chcą. Robiliśmy petycję, prowadziliśmy rozmowy i wnioski są proste.

Madrox: Mieliśmy sporą petycję.

Monoxide: Głąby, których zapraszają nawet nie oglądają tego serialu!

Madrox: To prawdziwy kop w krocze.

Monoxide: I to trzeba uświadomić. Gdybyśmy my prowadzili show to byśmy to ludziom uświadomili.

Madrox: Oglądasz serial? Podaj imiona pięciu postaci.

Monoxide: Kto jest twoim ulubieńcem? Alex? Na prawdę? Nie ma Alexa! Hardwick powinien wychodować jaja.

Madrox: Daj spokój Hardwick! Wpuść nas do cholernego programu, jeśli to czytasz.

Keven: Widziałem was ostatnio po raz pierwszy na żywo gdy mieliście trasę w Kanadzie i graliście w Lethbridge, Alberta. Energia w tym małym klubie buzowała w powietrzu a gdy zamknęliście z LDLHAIBCSYWA (“Love Don’t Live Here Anymore…”) – odpłynąłem będąc niemal przy samej scenie bo to chyba mój ulubiony utwór od was. Jaka była dla niego inspiracja?

Monoxide: Życie. Opowiedzenie kawałka życia. Tego, przez który każdy przechodzi. Jeśli nie utożsamiasz się z tą piosenką nie jesteś, kurwa, człowiekiem. Więc, gdy tego słucham i mój pies siedzi obok z tym głupim wyrazem twarzy, nie wypowiadamy się za niego.

Madrox: Jest w tej piosence coś, czego nie da się inaczej opisac niż magia. Zarówno wtedy jak i teraz da się to wyczuć.

Monoxide: Gdy widzisz, że doprowadziłeś dorosłych do płaczu, wiesz, że coś osiągnąłeś.

Madrox: Dotknąłeś ich duszy. To dobra rzecz.

Monoxide: Albo dotknąłeś innych ich części… I dlatego płaczą.

Madrox: (śmiech) Przy okazji ta trasa po Kanadzie była całkiem spoko chłopie. Nie wiedzieliśmy czego się spodziewać.

Monoxide: Mam dwa słowa dla Kanady – Go. Wings.

Madrox: (śmiech). Cholera, to jest świetne.

Keven: Skoro już tu jesteście muszę o to zapytać. Zanim zjawiliście się na scenie w Lethbridge było sporo problemów technicznych i wydaje mi się, że dobrze pamiętam, ale w razie czego poprawcie mnie. Stałem zaraz obok gościa od nagłośnienia i przed wami podeszli do niego Aqualeo chwycili iPoda tego gościa i odłączyli go od sprzętu. Potem jakiś technik zaczął się wydzierać na Aqualeo i od tego momentu wszystko się jakby trochę spieprzyło.

Monoxide: Myśleli, że to ich iPod. Jedno wielkie nieporozumienie.

Keven: Pamiętam, że wasz manager się kłócił z dźwiękowcem, bo muzyka i mikrofon Madroxa przycinał i to opóźniło rozpoczęcie, sporo się tam pieprzyło. Pamiętacie co się stało?

Monoxide: Oh, nie poczekaj, to dlatego, że ten klub to zgraja pieprzonych – (ktoś powstrzymuje Mono od krzyku) – A nie?

Madrox: Być może dlatego, że klub nie miał dla nas odpowiedniego sprzętu, albo my za bardzo podkręciliśmy basy, ale cała trasa po Kanadzie to był jeden wielki sprawdzian. Nie wiedzieliśmy czego się spodziewać – Kanada nie wiedziała czego się spodziewać – ale wyszło dobrze.

Monoxide: Poza klubem w Red Deer.

Madrox: Wciąż dostajemy wiadomości od ludzi na Twitterze w których pytają kiedy wracamy do Kanady. Nie wiedzieliśmy że zrobiliśmy tak pozytywne wrażenie.

Keven: Jakie było najbardziej frustrujące doświadczenie podczas występów na żywo?

Monoxide: Nie ma nic bardziej frustrującego niż nie działające nagłośnienie.

Madrox: Tu chodzi o to żeby pokazać, że i my i oni są profesjonalistami – i nie wiedzieliśmy, czy to problem natury technicznej czy ktoś stwierdził „jebać ich” ale jeśli my występujemy i ktoś dokumentnie spierdoli nam podkład to my stwierdzamy „pieprzyć to” i rapujemy bez podkładu. Nawet nasza własna ekipa patrzy wtedy i mówi “Nie widziałem, żeby ktokolwiek coś takiego robił!”. Z reguły ludzie podchodzą na zasadzie “oh, jesteśmy uziemieni! Kończymy występ” A my mówimy pierdol się koleś. Kontynuujemy i po wersie czy dwóch ludzie mówią “nie wierze, że to się dzieje” a wtedy podkład nagle wraca.

Możesz uciąć bit, ale dopóki są mikrofony... Ale jak majki padną – to już jebana kaplica. Ale mamy już wszystkie takie akcje za sobą i na początku myśleliśmy “znienawidzą nas za to” ale potem ludzie mówili, że to jedna z najlepszych rzeczy jakie widzieli.

Keven: Czy ostatnie EP pomoże wyczuć w jakim kierunku pójdzie nowy album?

Monoxide: Powiem tak. Album Abominationz wyznaczył nowy dźwięk dla Twiztid. On pokazuje w którym kierunku pójdziemy. Możesz tą płytę usłyszeć w każdym naszym poprzednim albumie.

Madrox: Może tez się zdarzyć, że będziemy z tym się bawić, bo tacy jesteśmy. Zawsze eksperymentujemy, dlatego zawsze jesteśmy do przodu. Wyprzedzamy samych siebie. Zdarza się, że wydajemy płytę i nie jest ona zauważana przez 5 lat i nagle o niej słychać. Ludzie ciagle nas pytają “a co z Green Book chłopie? Słyszałem to wczoraj po raz pierwszy w życiu i było zajebiste.” Ciągle odkrywają to co mamy do zaoferowania i mówią “Mirror Mirror – a niby kiedy to kurwa wyszło?” Nie chcę jednak uprzedzać faktów, bo wiem, że gdy już tam będziemy -

Monoxide: Zaszczycimy siebie nie brzmiąc podobnie do tego co było.

Madrox: Zawsze w końcu trafia się moment, w którym nie spodziewamy się niczego i nagle wszystko samo zaczyna się składać. Patrzymy na siebie i mówimy jeden do drugiego “czy ty to słyszałeś?” i to jest to. Bywa, że najlepsze kąski trafiają nam się na ostatniej prostej. Trochę to straszne, że się do tego przyznajemy, ale bywa, że w ten właśnie sposób rodzą się nasze największe dzieła.

Monoxide: Ale nigdy wcześniej nie pracowaliśmy tak ciężko nad płytą jak w przypadku Abominationz. Dla mnie to stanowi streszczenie tego czym obecnie jesteśmy. Tyle.

 

Oryginał wywiadu możecie przeczytać TUTAJ.

Polecamy

Zaloguj lub Załóż konto