Zaloguj

Publicystyka

Jesteś tutaj:Gorehound>Muzyka>Publicystyka>Wywiad z Opałem (BRAIN DEAD FAMILIA)

Wywiad z Opałem (BRAIN DEAD FAMILIA)

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Opał i DJ Phonic stworzyli już swój drugi album w tym roku, wydawnictwo promowane przez label Brain Dead Familia ukaże się 4 grudnia, sprawdźcie co Opał miał mi do powiedzenia o krążku CzarNaKrew

RYCHU: Jak to jest zrobić dwie płyty w ciągu roku?

Opał: Uczucie naprawdę zajebiste, postawić sobie cel i zrealizować go na wysokim poziomie (bo takie jest moje mniemanie), ale niestety wiąże się to z komplikacjami. Wiesz, my inwestujemy w muzę kupę czasu, pieniędzy i zdrowia. Chęć zrobienia dwóch płyt w ciągu roku (a właściwie w okresie siedmiu miesięcy) odbił się praktycznie na wszystkim, musiałem olać kumpli, rodzinę, czas wolny a nawet swoją partnerkę, Phono też prywatnie prowadzi firmę i nie raz zamiast zajmować się nią tak jak powinien, siedział ze mną po nocach i napierdalał chorym gównem. Reasumując, uczucie przejebane, ale pragnę też z tego miejsca przeprosić wszystkich, którzy poczuli się dotknięci brakiem mojej obecności, zainteresowania czy tez po prostu srogiego olania! Mam nadzieję, że przesłuchanie płyty choć odrobinę Wam to wynagrodzi.

RYCHU: Myślę, że na pewno. Ja jestem już po odsłuchu i recenzji, lecz wszyscy słuchacze nadal czekają na premierę Waszego nowego krążka. Słychać, że poszedłeś w troszeczkę innym kierunku niż zwykle, tzn jak zawsze mamy ciekawie sklejone wersy, aczkolwiek osobiście nie dosłyszałem się za dużo tego typowego dla Ciebie horrorcore'u, natomiast mamy sporą dawkę chamskiej i szyderczej nawijki, jest to specjalnie wykonany zabieg, czy może wyszło to spontanicznie, po prostu nie zwracałeś szczególnej uwagi na to, czy jest to stricte horrorcore'owe czy też nie?

Opał: Stary nie wiem! Bez kitu, zastanawiałem się ostatnio czy to jest jeszcze horrorcore czy już nie i szczerze mam to w dupie. Taki sobie wykreowałem styl i to się działo samo, nigdy nie miałem czegoś takiego, że nagle siadam i mówię : no a teraz dokurwię takim tekstem w chuj dojebanym, strasznym, pełnym flaków, latających rąk i krwawiących małych dziewczynek z pochwy, nigdy! Zawsze to się dzieje samoczynnie, to wychodzi ze mnie i takie zostaje położone na beat. Wiem, że wielu naszych słuchaczy będzie szukało tego horroru i że mogą czuć się zawiedzeni, ale trudno, mam nadzieję, że skumają.

RYCHU: Rozumiem, mimo wszystko tak jak pisałem w recenzji, Twoje teksty są bardzo dobre, przyjemnie się tego słucha i w dodatku z uśmiechem na twarzy, tak więc nie ma co się stresować. Ci którzy śledzą Twoje poczynania na pewną zauważyli zmiany i mimo wszystko nadal Cię słuchają i kupują płyty, tak więc myślę, że jest dobrze. 

Opał: Ee noo, dzięki wielkie Rychu!

RYCHU: Nowy projekt z pod marki BDF, początkowo nic o nim nie wiedzieliśmy, mogliśmy jedynie sprawdzać tajemnicze zapowiedzi, aż tu nagle okazuje się, że dobrze nam znany duet wydaje, kolejny album pod nową wspólną nazwą WilkoŁaki. Czemu zdecydowaliście się na akurat taką formę promocji?

Opał: Odpowiedzi są dwie:
Pierwsza jest taka, że wydało nam się to spoko, ludzie lubią jak coś jest owiane tajemnicą i nie podawane na tacy, to chyba tyle.
Oprócz tego miałem w głowie szatański plan sprawdzenia jak dużo "lajków" i fanów można zebrać bez dodawania jakiejkolwiek muzyki, no bo kurwa... jasne, jestem Wam wdzięczny w chuj, ale czemu polubiliście coś czego nie ma? Skąd do cholery mogliście wiedzieć czy Wam się to spodoba, czy nie? Kumasz siłę reklamy i promocji? My, czyli undergroundowy duet zebraliśmy ponad 1500 polubień w ciemno przez tydzień ze średnio rozwiniętą promocją. To daje do zrozumienia, że polski słuchacz ma bardzo nisko rozwinięty gust muzyczny i nie ważne czy mu się coś podoba czy nie, bo Ty możesz sprawić, że jemu się to spodoba, możesz kilkoma prostymi zabiegami ukształtować czyjeś zdanie... słabe to jest nie uważasz?

RYCHU: Poniekąd się z Tobą zgadzam, aczkolwiek nie można też wszystkich mierzyć jedną miarą, większość to "zalajkowała" poprzez fakt, iż promowane to było przez Brain Dead Familie. Tak myślę. 

Dlaczego zdecydowaliście się nazwać WilkoŁaki i czemu podkreślacie drugi człon nazwy?

Opał: Żeby pokazać dystans do siebie, żeby połączyć w jakiś sposób ten horrorowy pazur i tą szyderczą bekę, no i poza tym Wilkołaki żyją w nocy, tak jak my i są nadpobudliwe tak jak my po zbyt dużej dawce kofeiny. Długo myśleliśmy jak się nazwać, a jak padło te słowo to obydwaj wiedzieliśmy, że to jest to!

RYCHU: A propos dystansu, jak pewnie zauważyłeś nie raz, oprócz pochlebnych opinii zdarzają się również krytyczne słowa lub nawet obelgi rzucane w Twoją stronę. Oczywistym jest, że z coraz bardziej rosnącym fanbase'em trzeba liczyć się z krytyką osób, którym się to nie spodoba, lecz jak sobie z tym radzisz? Bierzesz to do siebie czy raczej to po Tobie spływa?

Opał: Słyszałeś płytę i słyszałeś numer BYĆ KIMŚ, więc wiesz, że mnie to boli. Stary, uczę się powoli to zlewać, ale nie jest to takie proste, teraz już coraz częściej kwituje to ze śmiechem. Btw, z Phonem nawet zrobiliśmy plebiscyt na najlepszy hejt, faworytem jest komentarz pod kawałkiem Wróżbita Łukasz: Co on ma taki ryj wykrzywiony? i odpowiedź: Pewnie przez to, że musiał długo Słoniowi obciągać, żeby to wypuścił - mistrz!
Aczkolwiek taka pierwsza fala hejtów pojawiła się po wypuszczeniu KiczCore'u i wtedy naprawdę dostałem po dupie, pamiętam nawet rozmowę z Wojtkiem na ten temat, bo już tak mi podcięli skrzydła że, nie wiedziałem co robić i poprosiłem go o radę. Odpowiedział tylko: Ja sam nie wiem, pierdol to, róbcie swoje. P.S Być Kimś, powstało właśnie w tym okresie.

RYCHU: Sam wiem jak to jest, gdy ktoś podcina skrzydła, więc Cię rozumiem doskonale.

Wróćmy do płyty, tym razem dostaliśmy dawkę trapowych podkładów w wykonaniu mistrza Phonic'a, czyj był to pomysł aby postawić na własnie takie bity? Obaj się na nich odnaleźliście?

Opał: Nie chodzi o pomysł, tylko o zajawkę. Odkąd tylko pamiętam jaraliśmy się trapem i już na Oku były próby podjęcia się takich bitów (Gówno Downy miał taki być), tylko Phonic nie potrafił wykręcić i zrozumieć trapu i basu w trapowych podkładach, kilka spędzonych nocy na CubeBase'sie i oglądania tutoriali i bang! Udało nam się! Myślę, że Phonic odnajduje się w tym bardziej niż ja ale Ze stania w miejscu nie ma satysfakcji.

RYCHU: Dokładnie.

Opał: Ja wiem, że Ty kumasz o czym mówię bo sam się tego trzymasz, patrz! Mógłbyś prowadzić Horrorcore.pl i mieć to w dupie, ale oprócz tego wziąłeś na siebie Snuff MuSick, tworzenie składanek horrorcore'owych i teraz jeszcze nakurwiasz jako redaktor na portalu gorehound.pl. Trzeba pchać to gówno a Ty to robisz i za to Cię szanuję ziom!

RYCHU: Dzięki za miłe słowa, doceniam mocno, na prawdę!

Opał: Taka jest prawda...no to jak już sobie posłodziliśmy to nakurwiamy dalej haha, dawaj pytanie!

RYCHU: Myślałeś nad tym, aby napisać a później nagrać storytelling? Póki co nie słyszeliśmy żadnego w Twoim wykonaniu a myślę, że mogło by wyjść coś fajnego od Ciebie.

Opał: Myślałem i próbowałem setki razy, za każdym razem wyrzucałem to do kosza, może dlatego, że Słoń postawił bardzo wysoko poprzeczkę jeśli chodzi o storytellingi, nie wiem, ciągle nad tym myslę, na pewno sie nie poddam. 

RYCHU: Jak ogólnie oceniasz Waszą współpracę z labelem BDF? Mógłbyś coś więcej na ten temat powiedzieć, tzn jak to wygląda od środka?

Opał: Podoba mnie się to, czego nie dostałbym chyba nigdzie indziej w Polsce. Bazujemy na zaufaniu a jedyne umowy jakie nas wiążą to umowy słowne, jak ktoś okaże się pajacem i pałą, to wypierdala, koniec. Chyba nie mogę mówić o takich organizacyjnych sprawach, zresztą nie wiem... współpracuje mi się z Wojtkiem i ekipą bardzo dobrze, to na pewno.

RYCHU: Planujecie stworzyć więcej takich kolaboracji w stylu Shotgun, czy są to raczej spontaniczne, pojedyncze akcje?

Opał: Aaa, cieszę się, że o to spytałeś! Nie chcę też za dużo mówić, żeby nie rzucać słów na wiatr, gdyby coś nie wyszło, ale planujemy mixtape wspólnie z chłopakami z BDF i bardzo mi zależy żeby wesprzeć i pozapraszać ludzi którzy rozpierdalają a mało kto o nich wie, mówiąc krótko, rozpromować trochę polskie podziemie horrorcore'u, tutaj też będę miał prośbę do Ciebie, ale to już pozaantenowo.

RYCHU: Rozumiem i cieszę się niezmiernie, chętnie pomogę w doborze gości. Jak widać label rozwija się i to w szybkim tempie stawiając na underground, życzę jak najwięcej sukcesów dla Was!

Opał: Dzięki wielkie, również powodzenia ziom!

RYCHU: Tym razem na Waszym albumie nie słyszymy ani jednego gościa, celowy zabieg czy po prostu brak czasu?

Opał: Goście, którymi byliśmy zainteresowani niestety nie dali rady się dograć, ale jak najbardziej to rozumiemy. Mówi się trudno, na pewno jeszcze będziemy mieli okazję ponakurwiać coś razem i uznaliśmy, że nie ma co wciskać gości na siłę, bo bedzie to słychać, stąd też nie usłyszycie żadnego, innego głosu niż mój oraz Lady NaNy w refrenie.

RYCHU: Możesz zdradzić, kim byli Ci goście?

Opał: Zależało nam na zwrotce Penxa, Kleszcza a najbardziej i tego żałuje jak cholera - MalibuMitch ze Stanów. Co ta dupa wyczynia, to jest nieziemskie. No, ale nie możemy mieć pretensji, bo wraz z prośbą o położenie wokali dawaliśmy bardzo szybki termin ich realizacji. 

RYCHU: No to występy gościnne zapowiadały się bardzo ciekawie, szkoda, że się nie udało.

Opał: Tak jak mówiłem, kiedyś sobie to odbijemy jeszcze. 

RYCHU:  Byłem niemal przekonany, że znajdzie się tam również jak zwykle Wnuk, utrzymujesz z nim jeszcze kontakt?

Opał: O cholera! Kontakt z Wnukiem urwał mi się jakiś czas temu już... a on coś napierdziela dalej? Wiesz może?

RYCHU:  No właśnie ostatni raz nawiązałem z nim konwersację może jakieś pół roku temu, dlatego zadałem to pytanie, hehehe.

Opał: To w takim razie mamy wspólna misję odnalezienia Wnuka. 

RYCHU: Przyglądasz się polskiej scenie horrorcore'u? Sprawdzasz, któregoś z naszych raperów?

Opał: Niemalże wszystkich, o których mi wiadomo i którymi się jaram. Bardzo często z dużym opóźnieniem, ale mimo wszystko sprawdzam.

RYCHU:  Sprawdzałeś może trzecią odsłonę kompilacyjnego projektu z pod szyldu Horrorcore.pl? Jeśli tak, jak oceniasz kawałki, które się tam znalazły? Z opinii, które czytałem, dużo ludzi uważa, że to najlepsza część, ze wszystkich, które się ukazały. Osobiście również tak uważam.

Opał: No pewnie Stary! Polskie horror podziemie jeszcze nigdy nie było tak mocne, a najlepsze jest to, że ci goście dalej się rozwijają i nie pokazali jeszcze na co ich stać, Stary ja Ci gadam, że za rok albo dwa będzie pierdolona masakra! Faworyci to Wuka, SerV, Faun, PEWU, skladanka 6/10 tylko dlatego, że uważa, że gdybyś spiął dupę to mógłbyś bardziej to rozpowszechnić. Inaczej - 7/10 muzycznie.

RYCHU:  Ja również mam kilka niespodzianek, które ukażą się w grudniu. :-) :-)

Opał: Opowiadaj...

RYCHU:  Niespodzianka to niespodzianka, ale dotyczy promocji vol.3 i nie tylko w sumie, ale bez szczegółów. 
Ok, dziękuje Ci bardzo za rozmowę i może na zakończenie napisz jeszcze kilka słów dla naszych czytelników.

Opał: Zabezpieczajcie się, miejcie swoje zdanie i nie bójcie się mówić co myślicie, sam tego ostatnio się uczę i wychodzi mi to póki co na dobre. Oprócz tego dzięki, że chciało Wam się to czytać! Dzięki, że jesteście, ave BDF, ave WILKOŁAKI, ave JA.  Dzięki Rychu!

Polecamy

Zaloguj lub Załóż konto