Zaloguj

Publicystyka

Jesteś tutaj:Gorehound>Muzyka>Publicystyka>Wywiad z Gieberem

Wywiad z Gieberem

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Gieber o swojej nadchodzącej płycie "Sztuka Rapu Panicznego" i nie tylko...

Gieber – raper pochodzący z Biłgoraja. Swoją karierę rozpoczął w 2000 roku, kiedy to pisał swoje pierwsze teksty do szuflady, jakiś czas później po raz pierwszy zaczął nagrywać swoje wstawki na magnetofonie. W 2004 roku połączył siły ze znajomym i tak o to powstaje skład Metoda, z którym w 2005 roku wypuścił pierwszy krążek Czas Ludzi Zmienia, dzisiaj nigdzie nie dostępny - tym samym grupa zawiesiła działalność. W 2006 roku Gieber zaczął pracę nad swoim pierwszym solowym albumem, który ukazał się dwa lata później, zatytułowany Kontrola Mózgu, gdzie możemy usłyszeć siedem utworów. Oprócz tego wydał jeszcze mixtape Judgement Of Heaven oraz drugi album, który nosił nazwę Grindhouse.

RYCHU: Jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką? Jak to się stało, że zacząłeś ją tworzyć?

Gieber: Jeszcze jak byłem w podstawówce to próbowałem pisać swoje teksty. Wstyd by było je komukolwiek pokazać, heh. Pierwszy numer z "bitem" czyli z gotową perką z Casio i jakimiś dźwiękami zagranymi na tym samym Casio, nagrałem jakoś w czasach gimnazjum, dokładnie nie pamiętam.

RYCHU: Na mikrofonie Gruby Gieber, legitymacja z hatchetmanem, nie wiem jak inaczej mam określić siebie [...]. No właśnie, możesz nam przybliżyć stylistykę w jakieś tworzysz swoją muzykę? Jest to łączenie gatunków czy może trzymasz się stricte określonego nurtu?

Gieber: Ten cytat to trochę już nie aktualny, hehe. Co do pytania, gdybym miał możliwość to chętnie bym robił muzykę łączącą gatunki ale to trochę ciężki temat do ogarnięcia. Wiesz chętnie wziąłbym band jazzowy na bicie. A czy trzymam się określonego nurtu... to nie. Kiedyś miałem większą banie na horrorcore, death rap itd. teraz raczej w trochę poważniejsze klimaty uderzam, co nie zmienia faktu, że nadal będę nagrywał numery, powiedzmy to, exploitation stylistyce.

RYCHU: Co do nieaktualnego cytatu, masz na myśli tego hatchetmana, czyż nie? 

Gieber: Dokładnie tak!

RYCHU: Jesteś Juggalo na emeryturze czy nie utożsamiasz się już z tą ideologią?

Gieber: Swego czasu to faktycznie jarałem się tym i w jakimś tam stopniu utożsamiałem. Teraz zwyczajnie nie słucham ani ICP ani Twiztid itd. Nadal jarają mnie posrane klimaty ale bycie Juggalo to nie mój temat, heh.

RYCHU: Jak już jesteśmy przy cytatach: Od Chorych Melodii typy chcą być horrorcore, jednak zonk, nie wiedzą nawet kto to jest 2 Dope – chyba każdy domyśla się co miałeś na myśli pisząc ten wers. Jak oceniasz naszą dzisiejszą scenę horrorcore’u? Oficjalnie istnieje ona w naszym kraju od niebagatela dwóch dekad, jest coraz więcej muzyków, słuchasz? Starasz się być na bieżąco?

Gieber: Jakoś bardzo na bieżąco nie jestem. Właściwie w ogóle z muzyką na bieżąco nie jestem; przesłuchuje płyty sprzed kilku lat i to dla mnie są nowe rzeczy, hah. Jak coś się pojawi i będę wtedy miał chęć to sprawdzam numery i kurwa one są naprawdę dobre. Nie mówię, ze wszystko co się pojawia to kozackie wałki ale duża część z tego to prawdziwe konkrety. Nie będę mówił kto konkretnie bo nie mam takiej potrzeby. Chodzi mi oczywiście o tych mniej znanych raperów.

RYCHU: Jest ktoś z naszej, polskiej sceny horrorcore, kogo na prawdę lubisz i z zafascynowaniem słuchasz jego muzyki oraz śledzisz poczynania, czy raczej nie ma takiej osoby?

Gieber: Chyba Scalpel będzie taką osobą. No i oczywiście czekam aż Najebani Na Pogrzebie wypuszczą kolejny sztos, bo serio panowie mają grubo w bani. 

RYCHU: Nieoficjalnie mogę napisać, że nagrali ostatnio wspólny track z Kopią i wyszedł mega, na prawdę mega sztos! 

Gieber: A fakt, Kopia tez konkretny zawodnik.

RYCHU: Jakiej muzyki słuchasz? Czy wiąże się ona lub ma jakiś wpływ na Twoją Twórczość?

Gieber: Słucham głównie rapu, metalu i Toma Waits'a no i tego co sampluje a to w 95% rock progresywny. Nie potrafię stwierdzić jaki wpływ na moją twórczość ma muzyka, której słucham ale bankowo od Waits'a udziela mi się klimat takiej groteski. Serio ciężko mi powiedzieć bo to raczej nieświadomie się dzieje.

RYCHU: Jak wiadomo pracujesz teraz nad swoim trzecim, solowym albumem, po sprawdzeniu dwóch singli, które się ukazały stwierdzam, że brzmieniowo ten album będzie się różnił od Twoich poprzednich produkcji. Słychać wyraźnie, że poszedłeś w innym kierunku i będziemy słyszeć innego Giebera niż na poprzednich albumach, możesz coś więcej o tym powiedzieć?

Gieber: Jak wcześniej wspomniałem teraz staram się uderzać w nieco poważniejsze klimaty. Zimna Krew i Wielkie Spluwy to akurat numer, który mógłby się znaleźć na Grindhousie, tępy humor, kiczowate i przerysowane pomysły. Natomiast na Sztuce Rapu Panicznego takich krwawszych numerów będzie pięć może sześć, reszta będzie trochę inna. Część numerów jest zainspirowana twórczością Topora, z resztą sam tytuł jest nawiązaniem do niego. Na pewno na albumie będą rzeczy bardziej różnorodne niż na poprzednich albumach. Będzie numer polityczny, psychologiczny (w pewnym sensie), eksperymentalny, "paniczny", będzie działo się trochę więcej niż wcześniej.

RYCHU: Możesz zdradzić jakieś konkrety względem Sztuki Rapu Panicznego? Przybliżona data premiery, goście, producenci, cokolwiek?

Gieber: Daty premiery nie mogę zdradzić, bo sam jej nie znam. Wszystkie bity moje, więc producenci już znani, heh. Gości na razie mam dwóch bankowych czyli Z-Z i Siwy EKS ode mnie z miasta. Polecam sprawdzić obu. Numerów będzie pewnie 16. To chyba wszystko.

RYCHU: Jak idą postępy nad płytą? Daleko do końca? Możemy spodziewać się jeszcze jakichś singli/zapowiedzi?

Gieber: Na szesnaście numerów, mam napisane i wyprodukowane czternaście, więc mam prawie całość. Zostało to nagrać, zmiksować i zmsterować. Ukażą się jeszcze dwa single, jeden zatytułowany Zero a drugi Topor.

RYCHU: Czy czerpiesz inspirację do tworzenia swojej muzyki od innych artystów? Masz może jakichś swoich "mentorów"?

Gieber: Kurczaczek, teraz to chyba nie mam. Kiedyś oczywiscie Necro i Kool G Rap byli dla mnie taką inspiracją, ale Tom Waits pozostaje dożywotnio, hehe.

RYCHU: W jakim świetle stawiasz swoje poprzednie płyty na tle tej nadchodzącej? Wiem, że być może jest zbyt wcześnie aby o tym mówić, lecz znając już całą koncepcję i pomysł wypadnie ona lepiej Twoim zdaniem?

Gieber: Głupio byłoby gdybym mówił, że gorzej niż poprzednie, hah. Na pewno będzie brzmiała lepiej bo w końcu zabuliłem za miks i master. Ogólnie technicznie wszystko jest/będzie lepsze, kwestia tylko tego czy się będzie podobać.

RYCHU: Nie wiem czy czytałeś opinie na swój temat pod Twoimi kawałkami lub ogólnie gdzieś w sieci, ale było kilka osób, które zarzucały Ci słabą technikę i brak zrozumienia Twoich słów. Jak się do tego odnosisz? Pracujesz nad poprawą?

Gieber: Fakt, moja dykcja niejednokrotnie zawodziła, hah. A jak mam się do tego odnieść? Napisali prawdę i tyle, chociaż nie wiem jak interpretować słabą technikę bo to kurewsko ogólnikowe. Tym razem przy nagrywaniu staram się, żeby można było zrozumieć co nawinąłem, ale bez jakichś lekcji dykcji czy coś w tym stylu, hehe. Teraz poświęcam więcej czasu na nagranie jednego numeru niż wcześniej, żebym brzmiał co najmniej sensownie.

RYCHU: Masz własny, osobisty ranking swoich tworów?

Gieber: Chyba jak każdy zdaje sobie sprawę z tego, że utwory nie są sobie równe i nawet gdyby nagrać zajebiście dobry album to na nim znajda się kawałki, które można uporządkować od najlepszego do najsłabszego. Tak samo mogę swoje ułożyć od, moim zdaniem, najlepszego do najgorszego ale nigdy jakoś mnie to nie zajmowało. Ciężko jest coś takiego zrobić, bo na ten czas powiem, że najnowsze numery są tymi najlepszymi.

RYCHU: Rozumiem, wiesz, że jeden kawałek jest lepszy od drugiego, lub ten drugi mogłeś nagrać lepiej, ale nigdy nie miałeś potrzeby robienia żadnej listy.

Skąd Twój pseudonim?

Gieber: Gieber to słyszalny zapis GBR. Gdzieś kiedyś jak jeszcze do szkoły chodziłem, padła ksywa Gruber i to był skrót. 

RYCHU: Kilka słów na koniec...

Gieber: O joj żebym tylko jakiegoś moralniaka nie jebnął. Kurwa nie wiem, nie bądźcie trzeźwi czy coś! 

Media

Polecamy

Zaloguj lub Załóż konto