Zaloguj

Publicystyka

Jesteś tutaj:Gorehound>Muzyka>Publicystyka>Herezja! Bękart! Groby i masowe mordy, czyli wywiad ze Scalpelem

Herezja! Bękart! Groby i masowe mordy, czyli wywiad ze Scalpelem

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Poznański raper o swoim pierwszym, solowym albumie.

RYCHU: Jak to jest być jedynym, polskim raperem nagrywającym stricte horrorcore? 

Scalpel: Serio jestem jedyny? To chyba nie jest tak do końca, poza chorym gównem przewijam też życiówki, które są mocno okraszone klimatem horror rapu. Mam też kilka pomysłów na tracki, które w jakiś sposób odbijają od tego nurtu. Dla mnie horrorcore to przede wszystkim stylistyka, która może nie być do przetrawienia dla większości rapowych słuchaczy, szczerze nie myślę o tym tylko robię swoje. Wielokrotnie przewijałem o tym, że jestem rapowym odmieńcem. 

RYCHU: Nasza, polska scena jest spora, lecz tak na prawdę mało słychać tego prawdziwego horrorcore'u, a Ty jesteś jednym z nielicznych, którzy trzymają się tego klimatu w niemal każdym swoim utworze. 

Scalpel: No tak, ale może przez to gdzieś się przypadkowo zaszufladkowałem...nie wiem. Wiesz, ja naprawdę siedzę w tym dość długo i mocno, jest mi z tym w sumie wygodnie, jak mówiłem w chuju mam co myślą inni. Jeżeli są ludzie, do których trafia to co robię, a wiem, że tacy są...To bardzo spoko, między innymi dla nich to będę robił.

RYCHU: Są ludzie, do których trafia to co robisz, właśnie rozmawiasz z jednym z nich. Ba! Masz już swojego pierwszego psychofana! 

Scalpel: Miło w chuj hehe. 

RYCHU: Kiedy rozmawialiśmy w na koncercie w Eskulapie w Poznaniu, chyba zauważyłeś z jakim entuzjazmem mówiłem o Twojej muzie, he he. 

Scalpel: A ja myślałem, że tylko pijany byłeś haha. Tak btw, to nie wiem czy jesteś pierwszy. Kiedyś napisała do mnie dziewczyna, która katowała Psycho-Clan od momentu kiedy pojawił się do odsłuchu w necie. Mówiła, że słucha tego na okrągło...iiii szczerze, to zacząłem się o nią martwić. 

RYCHU: No to jest nas dwoje! 
Dobrze, że poruszyłeś ten temat, doczekamy się reaktywacji Psycho-Clanu czy raczej możemy zapomnieć o tym? Po rozmowach z Tobą i Zyg-Zagiem wiem, że plany na wznowienie działalności były. Chcieliście zrobić całą płytę czy może jakiś singiel na początek?

Scalpel: Hehe no tak był taki plan, wiem że Zyg coś tam szponci solowo i bardzo mnie to cieszy, czas pokaże co będzie. Na razie myśleliśmy o singlu, potem może jakaś epka, z tym, że w głowie mam też kilka innych projektów, które bardzo bym chciał zrealizować w najbliższym czasie. Wiele też zależy do Zyga, prawdę mówiąc nie wiem jak on w tej chwili stoi z czasem, chociaż chyba obaj wiemy, że kolaborował ostatnio z GOH'em ze Stygmatu. Zobaczymy jak będzie, ogólnie projekt Psycho-Clan gdzieś tam mi siedzi z tyłu głowy.

RYCHU: Rozumiem, czas pokaże, lecz nie porzucajmy nadziei.

Scalpel: Hehe, dokładnie. 

RYCHU: Co do tych kilku innych projektów, jak wygląda sytuacja z epką, którą mieliście zrobić wraz z Nizukiem? Ujrzy światło dzienne?

Scalpel: Niestety pomysł chyba umarł śmiercią naturalną. Już ze swojego doświadczenia wiem, że robienie muzyki z kimś z zagranicy do łatwych nie należy, mówię teraz o kawałku a co dopiero o całej płycie.

RYCHU: Pytanie, którego pewnie się spodziewałeś...Twój pierwszy, solowy album Infekcje planowany był na jesień tego roku. Jak wiadomo premiera przesunięta na 2016, czemu taka obsuwa i kiedy możemy w końcu się tego spodziewać?

Scalpel: Z dwóch powodów: po pierwsze, sprawy totalnie nie związane z muzyką. Muszę powiedzieć, że ten rok był ciężkim rokiem pod paroma względami, dlatego też nie mogłem zająć się tą płytą na tyle ile bym chciał. Wiadomo życie...a po drugie, Infekcje początkowo nagrywane były w dość kiepskich warunkach, w trakcie tworzenia materiału stwierdziłem, że to bez sensu i przeniosłem się do Moshpit Records, gdzie zrobiłem wszystko od nowa z nowymi aranżacjami itd. Zajęło nam to trochę czasu, całe szczęście jestem już na ukończeniu całości. Prawdę powiedziawszy chciałbym jak najszybciej oddać to słuchaczom do odsłuchu. Premiera jak sam powiedziałeś 2016, chciałbym żeby to wyszło jakoś niedługo po nowym roku.

RYCHU: Oprócz MC Cumblood'a usłyszmy jeszcze kogoś gościnnie?

Scalpel: Jasne, będzie kilka znajomych mord związanych z poznańską sceną, między innymi Bandura z Aspiratio Crew, Shocker (Chamsko Chamscy) i mój dobry ziomek Frecik, który jest raczej nikomu nieznany ze środowiska horrorcore'u.

RYCHU: Nawiązując do pytania wyżej, jak przebiegła współpraca z członkiem Butchers Harem? Dlaczego zdecydowałeś się nawiązać z nim kolabo?

Scalpel: Kontakt z Rodgerem mam już kawał czasu, zaczęło się od tego, że lata temu dostałem subskrypcję na YouTube od Bushpig'a, z którym tworzy Butchers Harem. Potem pomyślałem, że skoro się zajarał moją muzyką to być może to jest okazja, żeby razem wykręcić jakiś wspólny kawałek. Jednak bez większych rezultatów, kontaktu w sumie poza YouTube też nie było, za to Cumblood zgodził się bez większego problemu. Czemu oni? Bo zawsze się jarałem jak pojebany całą tą pokurwioną otoczką, która stworzyli. Oni są na scenie serio bardzo długo i chcąc nie chcąc stali się wyznacznikiem tego jak wygląda scena horrorcore w Niemczech, Rosji czy Czechach, ode mnie mają wielki props!

RYCHU: Zgadzam się, patrząc na muzykę jaką tworzą Butchers Harem, mamy świetny przykład jak tak na prawdę wygląda ten styl. Dodatkowo Twoje kolabo z jednym z nich to super połączenie!

Jak to się stało, że dołączyłeś do BDF? Słoń do Ciebie zadzwonił z propozycją tak jak do Opała? Jak na to zareagowałeś oraz jak się czujesz jako jeden z członków jedynego, polskiego labelu, który promuje horror rap?

Scalpel: Ze mną było nieco inaczej, z Wojtkiem znaliśmy się już dużo wcześniej, i to ja zadzwoniłem do niego z pytaniem czy wrzuciłby na kanał BDF klip do Infekcji. Powiedział żeby to podesłać na maila, po czym oddzwonił i powiedział, że się jara i że nie ma z tym problemu. Dopiero jakiś czas później powiedziałem mu o moich planach na płytę. Ustawiliśmy się na mieście, pogadaliśmy trochę i tak to wyglądało. Taka wiesz, zwyczajna relacja z ziomkiem. Jak się czuje? Zajebiście jaram się, że mogę brać w tym udział, mocno propsuję chłopaków z ekipy i fajnie, że możemy pchać ten grający bajzel razem dalej. Jest to na pewno dla mnie nie mała pomoc ze strony Wojtka, ogólnie jaram się w chuj.

RYCHU: Apropo, słyszałem od Opała, że szykujecie mixtape z chłopakami z BDF, możesz coś więcej o tym powiedzieć?

Scalpel: Nie wiem czy mogę już o tym mówić, ale skoro Opał już coś wspominał to tak, jest w planach mixtape spod szyldu BDF, ale nic więcej nie mówię.

RYCHU: Jak oceniasz Wasz ostatni projekt Shotgun i ogólną współpracę z pozostałymi kumplami po fachu? Jak zdążyliśmy zauważyć, Opał nie brał udziału w zdjęciach do teledysku?

Scalpel: Efekt końcowy według mnie wyszedł mega spoko. Maciek zrobił kawał dobrej roboty, chociaż przyznam, że miałem mega obawy ze swojej strony. Odbyłem wyjątkowo chujową podróż do Warszawy, gdzie były robione zdjęcia do klipu, była kiepska pogoda, byłem zmęczony drogą, ale uważam że wyszedł kozak. Atmosfera również zajebista. Pozdrawiam wszystkich którzy brali udział. Co do Opała to masz racje, nie było go z nami w tym dniu, jak wiesz miał problemy zdrowotne, przez co ujęcia z nim były kręcone w nieco innym terminie.

RYCHU: Twój singiel, promujący Infekcje ma już ponad 40 000 wyświetleń w serwisie YouTube, oczywistą rzeczą jest zatem, że obejrzała go spora ilość osób. Jedni chwalą, drudzy negują, jak sobie z tym radzisz? Przejmujesz się negatywnymi opiniami?

Scalpel: Szczerze to spływają po mnie negatywne opinie, z większości mam bekę, tym bardziej gdy masz w to jakiś wgląd i widzisz tych hejtujących nerdów. Życie internetowe w ogóle nie przekłada się na real...trzeba o tym pamiętać.

RYCHU: Prawda!

Scalpel: Otóż to...

RYCHU: Wracając do Twojej płyty, kto jest odpowiedzialny za podkłady?

Scalpel: W zdecydowanej większości ja sam, pewnie też dlatego tyle trwa jej ukończenie, poza tym prawdopodobnie będzie można usłyszeć Glona którego można kojarzyć ze Szkoły Wyrzutków. Dostałem również bit od Mortema z Czech, który jest odpowiedzialny za produkcje dla Desad'a z Sodomy Gomory, jednak nie wejdzie on na Infekcje, planuje go dać na inny projekt.

RYCHU: Przed premierą otrzymamy jeszcze jakieś single, zapowiedzi, klipy?

Scalpel: Na pewno jakiś promo mix, jeśli zdążymy to klip i trochę filmów ze studia.

RYCHU: W Twoich tekstach słychać irytację (łagodnie mówiąc) względem naszej, rapowej sceny. Możesz rozwinąć ten temat? Jak oceniasz naszych, polskich raperów i ich twórczość?

Scalpel: Ja nie oceniam raperów tylko ich podejście, nie lubię chorągiewek, które się zmieniają co sezon. Wkurwia mnie to, że rap stracił pazury na rzecz mody, obecny rap często jest miałki, pozbawiony jaj, nie ma w nim tego czym się zajarałem będąc małolatem. Zdaję sobie sprawę, że czasy się zmieniają i muzyka też, ale coś jednak powinno w tym rapie obowiązywać, ja nie kupuje tej tandetnej hipsteriady.

RYCHU: Śledzisz nasz, polską scenę horrorcore? Jak ją oceniasz? Jest ktoś, kogo śledzisz z zaintersowaniem?

Scalpel: Jeśli mam na to czas to sprawdzam, faktycznie nasza scena rośnie powoli w siłę co mnie bardzo cieszy. Z takich zawodników, którzy przykuli moją uwagę to Serv i Sajk, który robi przejebane bity, chłopaki naprawdę wiedzą o co chodzi w tej muzyce.

RYCHU: Kilka słów na koniec...

Scalpel: Nie bierzcie narkotyków, prowadźcie zdrowy tryb życia, słuchajcie rodziców i brudnego rapu!

RYCHU: Dzięki wielkie Stary!

Scalpel: Dzięki również!

Media

Polecamy

Zaloguj lub Załóż konto