Zaloguj

Publicystyka

Jesteś tutaj:Gorehound>Muzyka>Publicystyka>Wywiad z Arachem (Brain Dead Familia)

Wywiad z Arachem (Brain Dead Familia)

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Raper reprezentujący Strzelce Opolskie wydaje swój drugi album, który ukaże się nakładem labelu Brain Dead Familia.

RYCHU: Słyszałem, że wydajesz kolejny krążek, możesz zdradzić coś więcej na ten temat?

Arach: Kolejny krążek planuję wypuścić na początku nowego roku, a co na ten czas mogę o nim powiedzieć to będzie żywszy od poprzedniego, jest cały zrobiony na bitach producenckich, będzie wydawany oczywiście przez BDF, są goście, są DJ'e, jest dobrze. 

RYCHU: Czyli na ten moment nic więcej nie zdradzisz?

Arach: Kilka wzmianek, które miałem do przekazania na jego temat znajdowały się na moim fanpage'u, tak więc kolejne informacje również tam będą się pojawiać. 

RYCHU: Jak rozumiem jesteś zadowolony z postępu prac? Póki co jest tak jak ma być?

Arach: Jak najbardziej, posiadam szereg ludzi, którzy mnie wspierają, nie tylko w kręgu horrorcore'owym, ale ogólnie. Dostaje coraz to lepsze bity od ludzi, którzy są mało znani, ale serio robią robotę i dokładnie tak ja piszesz, jest jak ma być. Jest tak, gdyż o to dbam, mam rozpiski wszystkiego co trzeba ogarnąć, staram się nic nie odkładać na potem. 

RYCHU: Jak oceniasz swój poprzedni album oraz zainteresowanie jakie wywołał?

Arach: Na tamten czas raczej lepiej być nie mogło chyba, albo mogło ale nie było hehe. Oceniam go dobrze, otworzył mi wiele drzwi jak i również osłuchując się ze starym materiałem, wiedziałem co należy poprawić. Porównując np. Człowiek Cień do nowego albumu, podciągnąłem się dykcyjnie, sam to słyszę, mówię to jako słuchacz, słyszałem to również od mojego realizatora. Ogółem jestem bardzo zadowolony!

RYCHU: Rozumiem, zauważyłeś co można/należy poprawić i zastosowałeś to na nowym materiale. Gdybyś miał porównać swoje poprzednie wydawnictwo z nowym, które wypada lepiej Twoim zdaniem?

Arach: Drugi album siedzi mi bardziej, bo tak jak mówisz, wiedziałem co poprawić i pracowałem nad tym. Oba albumy bardzo się różnią, na poprzednim są storytellingi, są kawałki takie jak Paranoja czy Lepsi od Zwierząt. Na nowym krążku nie ma nic pod tym kątem, nie ma storytellingów, są natomiast tracki typowo szczere, w nich jest sto procent mnie, poruszane tematy prywatne, ale są też typowe bangiery hehe. Tego typu utworów - szczerych, mówiących o mnie nie ma na Człowiek Cień.

RYCHU: Będzie to już Twój drugi album wydany przez label Brain Dead Familia. Jak oceniasz współpracę między Wami oraz pozostałymi członkami wytwórni Słonia?

Arach: Będzie to drugi krążek, jednak z Wojtkiem współpracuje już od jakichś czterech lat. Współpracę tą oceniam bardzo dobrze, zarówno ze Słoniem jak i ze Scalpelem czy Opałem. Znamy się prywatnie, mamy kontakt i nie łączy nas tylko muzyka, jesteśmy dobrymi kolegami, lecz ludzie tego nigdy nie skumają. Zadają pytania typu: Czemu ten Arach jest w BDF, jebany podrabianiec hehe a nie jakiś tam Pan X? Bo Pan X jest spierdolonym człowiekiem i może rapować jak mistrz świata, ale nikt nie będzie z nim rozmawiał. Sama nazwa wskazuje - Familia, jesteśmy ludźmi, którzy ze sobą trzymają również poza muzyką i tym jaram się najbardziej!

RYCHU: A pro po, mógłbyś zdradzić kilka szczegółów dotyczących mixtape'u, który szykujecie z chłopakami z BDF?

Arach: Jak na razie są to tylko wstępne plany, zdradzić mogę tyle, że nie uczyniliśy jakichś konkretnych kroków w tym kierunku. Jak widać każdy z nas skupił się na tym aby skończyć swoje projekty, od nowego roku będziemy pewnie bardziej o tym myśleć. Osobiście mogę powiedzieć, że czekam w pierwszej kolejności na Infekcje od Scalpela i przed tym nie chcę osobiście go męczyć by brał się za inne rzeczy. Zrobi się luz, będziemy działać! 

RYCHU: Ja już słuchałem i mega się jaram jego materiałem, to będzie na prawdę chore gówno!

Przed dołączeniem do BDF, wydałeś kilka mini albumów zawierających po dwa, trzy tracki. Jak na dzień dzisiejszy wygląda Twoja dyskografia, oraz czemu stawiałeś na tego typu projekty?

Arach: Na tego typu projekty stawiałem ze względu na to, że często pracowałem za granicą. Niemcy Holandia - nie wiedziałem kiedy wrócę do Polski, kiedy będę miał możliwość nagrywania, wiec za każdym razem gdy na jakiś, krótki okres czasu wracałem do kraju, nagrywałem mały projekt. Stwierdziłem, że to najlepsze rozwiązanie by tym trzystu osobom, które wtedy mnie słuchały nie dać o sobie zapomnieć. Moja dyskografia jest spora hehe, projekty projekciki, ogółem na pewno ponad 100 kawałków już zostało zgrane.

RYCHU: Nawiązując do odpowiedzi wyżej, w okresie kiedy pracowałeś za granicą skontaktował się z Tobą Słoń i wtedy podjęliście współpracę?

Arach: W momencie gdy nie wytrzymałem psychicznie w niemieckim kraju i stwierdziłem że wracam do Polski po 2 latach, tydzień przed powrotem wysłałem do Wojtka utwór Gracze i napisałem: Sprawdź, mamy podobny wokal. Odpisał mi, że się jara i tak zaczęła się cała przygoda. 

RYCHU: Jak wiadomo lub też nie, zagrałeś sporo koncertów jako hypeman ZBUKA, teraz koncertujesz promując własny materiał. Jak się czujesz wychodząc na scenę? Pamiętasz dokładnie, ile ich było?

Arach: Koncertów było sporo. Jak na to, że jestem z małego miasta, to zagrałem ich mega dużo. Co czułem wchodząc na scenę? Dokładnie to samo co czuje za każdym razem gdy na nią wchodzę teraz, to takie coś, że nawet jeśli byłoby pod sceną 5 osób (co się zdarza) i tak muszę rozpierdolić, dać z siebie wszystko. Grałem jako hypeman Zbuka i uczyłem się sceniczności mimo iż Michał to inny odłam rapu niż ten, który tworzę. Mogę śmiało napisać ludziom, którzy się jarają jego twórczością bądź nie jarają - gra zajebiste koncerty!

RYCHU: Sporo ludzi zarzuca Ci kopiowanie stylówki Słonia i często Was ze sobą porównuje na Twoją niekorzyść, jak się do tego odnosisz oraz jak sobie z tym radzisz?

Arach: Siedzę w domu i myślę nad tym, że rzucę to wszystko i przestane robić to co kocham hehe. Tak całkiem serio to banda pierdolonych hipokrytów. W Polsce teraz wszyscy wyglądają tak samo i lecą na identycznych patentach, jednak przyjęło się, że ktoś kto robi horrorcore jest kopią Słonia. Ja mam podobny wokal, wiec tym bardziej. Wbijam w to, kiedyś napisałem taki komentarz i on oddaje wszystko: W Polsce jest 3/4 płaczków, 1/4 innych i 2 Słonie

RYCHU: To fakt, często widać komentarze, których autorzy wręcz są oburzeni niektórymi stylówkami i twierdzą, że to wszystko marna kopia jednego rapera, który był pierwszy. Szkoda tylko, że te osoby nic nie wiedzą o gatunku, o którym piszą. Najlepszy przykład to ostatni "feletion" pewnego, znanego, polskiego portalu hip-hop'owego, który pisał o muzyce horrorcore. Mimo wszystko, szacunek za dystnas do samego siebie!

Który z projektów wychodzących do tej pory z pod szyldu BDF jest Twoim zdaniem najlepszy?

Arach: Nie licząc płyty Wojtka to Oko zdecydowanie. Osłuchuję się już któryś raz z WilkoŁakami, ale jednak Oko siadło mi bardziej, co nie oznacza że WilkoŁaki mi nie siedzą, bo też konkretny album.

RYCHU: Nie zapominajmy, że wczoraj miała miejsce premiera płyty Baziego. Być może za jakiś czas zmienisz zdanie. ;-)

Arach: Oczywiście słucham, czas pokaże. ;-)

RYCHU: Obserwując Twój fanpage na facebooku możemy zauważyć, że często udzielasz się na tematy związane z naszą, polską sceną rapową. Jakie jest Twoje zdanie o niej? Uważasz, że idzie to w dobrym kierunku?

Arach: Idzie to w strasznie chujowym kierunku, nie chodzi mi o to że albumy newschool'owe są słabe, bo np Dwa Sławy rozjebali na maksa, jednak jest bardzo dużo słabych raperów, którymi jarają się ludzie i im więcej ich się tym jara tym bardziej zmieniają się wytyczne. Kiedyś tego co wychodzi teraz, ludzie nie nazwaliby nawet rapem, serio Mezo wyprzedził epokę o 10 lat.

RYCHU: Śledzisz naszą scenę horrorcore? Masz może jakichś swoich faworytów w tej stylistyce w Polsce?

Arach: Sceny horrorcore nie śledzę jakoś zawzięcie, wiec faworytów też za bardzo nie mam. Ja ogółem nie mam chyba nigdzie faworytów, jaram się czymś, co jest dobre i mi się po prostu podoba, ktoś wyda dobry album, to go kupuje, tyle.

RYCHU: Kilka słów na koniec...

Arach: Róbcie swoje nie zwracając uwagi na bezsensowną krytykę, z każdej sensownej natomiast starajcie się coś wyciągnąć. ;-) Byle do przodu, pozdro!

RYCHU: Dzięki za rozmowę!

Polecamy

Zaloguj lub Załóż konto