Zaloguj

Recenzje

Jesteś tutaj:Gorehound>Muzyka>Recenzje>Arach(Brain Dead Familia) - Opowieści Wiecznego Wędrowca [RECENZJA]

Arach(Brain Dead Familia) - Opowieści Wiecznego Wędrowca [RECENZJA]

  • Napisał 
  • Dział: Recenzje
  • Czytany 1121 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

NAJPIERW MASA, PÓŹNIEJ RZEŹNIA!!!

Raper z miejscowości Strzelce Opolskie bazujący w większości na gatunku horrorcore, jednak jak sam mówi, nie zamyka się i często lubi eksperymentować. Niebanalne teksty, w których stara się oddać sto procent zaangażowania owocują tym iż staje się coraz bardziej rozpoznawalny w naszym kraju.OPOWIEŚCI WIECZNEGO WĘDROWCA to już drugi krążek w dorobku rapera, który ukaże się z pod szyldu Brain Dead Familia, jego premiera odbędzie się 17 czerwca. Usłyszymy na nim 13 nowych tracków, gdzie gościnnie udzielili się m.in Opał, Scalpel, Dj Soina, Czeski oraz Pablo.

Arach w swojej twórczości nie nawiązuje w 100% do stylistyki horrorcore’u, lecz jest z nią kojarzony i utożsamiany. Dobrze to słychać na poprzedniej płycie – mixtape’ie Człowiek Cień, gdzie oprócz storytellingów w stylu horrorcore (Historia zza Pewnych Drzwi) czy tracku Zmory, mamy odskocznie w postaci kawałka Miejscówka. Przez większość albumu słyszymy czystą braggę naszprycowaną mnóstwem chamskich, wulgarnych linijek. Jest to właśnie to po czym można poznać Aracha, mimo iż nie zamyka się na muzykę, słychać wykreowany własny styl – jest to coś co mi się bardzo podoba i za co lubię oraz szanuje reprezentanta Sztrzelec. Słuchasz jego albumu, z pozoru utwór wydaję się być typową braggą, lecz tu znienacka wlatuje mocno kontrowersyjny wers, który wywołuje uśmiech na mojej twarzy, gdyż jest niezłym jebatorem mózgu (tu właśnie mamy to nawiązywanie do gatunku horrorcore) i powtarza się to przez cały album. Większość raperów z reguły utożsamia się z konkretnym nurtem lub po prostu szufladkuje swoją muzykę, tutaj natomiast mamy piękny przykład na łączenie stylistyk czyli to o czym pisałem nieco wyżej przy wstępie.

Jeżeli słuchałeś Człowieka Cienia i uważasz, iż dostałeś mało horrorcore’u to na drugim krążku dosłuchasz się go dużo więcej. Tym razem Arach tych chorych linijek przygotował dla Ciebie nieco więcej, dlatego jeśli mamy porównać te dwa albumy pod względem horrorcore’u to Opowieści Wiecznego Wędrowca będzie na miejscu pierwszym.

Co jest jeszcze dobrze zauważalne? Arach zaliczył progres – płyta skilsowo jest lepsza tak więc propsy. Leci płynnie po bitach, świetne flow, technika nawijania i do tego niebanalnie złożone linijki, ogółem bardzo przyjemnie się go słucha. Jeśli chodzi o niszę w Polsce jaką jest horrorcore i cała jego otoczka to Arach dla mnie jest jednym z najlepszych technicznie raperów. Co do wokalu, to jak każdy pewnie się domyśla, często jest mu zarzucane umyślne kopiowanie Słonia, dlatego chciałbym w tym miejscu zostawić własną opinię o tym. Wokalu sam sobie nie wybierał, tak więc jego zamiarem na pewno nie było brzmieć jak Słoń, ich głosy są po prostu podobne – to się czasem zdarza. Ze Słoniem zna się już dłuższy czas, nawiązali kontakt a później dołączył do labelu BDF – forma promocji/współpracy. Robi horrorcore tak jak Słoń? Nie, robi to w zupełnie inny sposób i jeśli ktoś dosłuchuje się w jego utworach kopii Słonia to powinien odpuścić ten materiał a raczej wygłaszanie nieprawdziwych domysłów.

Jeśli chodzi o podkłady to mamy duże urozmaicenie, możemy się dosłyszeć bitów takich producentów jak: TRC, Shandy, Jejkob, Pablo, Phonic, Stendhal Syndrome, ŚwiruTwT, Folku, którzy wykonali kawał dobrej roboty. Co za tym idzie? Płyta jest różnorodna, nie jest nudząca, Arach fajnie pod nie poleciał i całość super współgra. Za cuty odpowiada DJ Soina.

Występy gościnne to utwory Horror Club wraz z Opałem; Metalcore wraz ze Scalpelem; Red Alert wraz z Czeskim oraz Pierwszy Milion, gdzie gościnnie słychać Olę Laburdę. Nie ma dużo featów, aczkolwiek te, które możemy usłyszeć są solidne i dobrze się ich słucha. Ludzie, którzy się udzielili reprezentują już jakiś poziom, dlatego słuchając nowości możemy spodziewać się, że nie zostaniemy zawiedzeni.

Podsumowując, Arach ciągle się rozwija, szlifuje talent i idzie do przodu, jego drugi album jest bardziej okraszony stylistyką horrorcore’u w porównaniu z pierwszym. Bardzo dobra płyta pod względem producenckim a także solidne występy gościnne. Moje dwa ulubione tracki to Bękarty Diabła oraz Metalcore. Jestem pod wrażeniem i cieszę się, że mogłem odsłuchać album na długo przed premierą. Ode mnie 5 w skali 1-6. Pozdro Arach!

Tracklista:

  1. BRAIN DEAD (PROD. STENDHAL SYNDROME)
  2. BĘKARTY DIABŁA (PROD. PABLO)
  3. OPOWIEŚCI WIECZNEGO WĘDROWCA (PROD. ŚWIRUTWT)
  4. #CHARLESMANSON (PROD. PHONO COZABIT)
  5. HORROR CLUB FEAT. OPAŁ (PROD.PABLO, DEKI DJ TE)
  6. METALCORE FEAT. SCALPEL (PROD. PABLO)
  7. BEZ SERCA (PROD. PABLO, DEKI DJ SOINA)
  8. RED ALERT FEAT. CZESKI, LAKSIK (PROD. PABLO)
  9. CZAS OSTATECZNEGO SĄDU (PROD. PABLO)
  10. PIERWSZY MILION FEAT. OLA LABURDA (PROD. SHANDY)
  11. ŚWIAT MOIM OKIEM II (PROD. JEJKOB)
  12. ZAKAZ WSTĘPU TEREN PRYWATNY (PROD. FOLKU)
  13. WYJŚCIE Z KLASĄ (PROD. TRC)

ZAMÓW ALBUM

Więcej w tej kategorii: « WilkoŁaki - "CzarNaKrew", Recenzja

Polecamy

Zaloguj lub Załóż konto